samej. Tam, gdzie był Justin, została tylko wielka dziura - przygryzła

Sherilou odeszła kilka kroków, włożyła książki do bagażnika niebieskiego priusa i usiadła
– O, proszę... – Wskazała drogowskaz blisko urwiska.
to. Powtarzała sobie, że zmierzy się z każdym wyzwaniem, nieważne, co to będzie.
– Skoczyła?
samochodowe.
wnętrzu z belek sufitu zwieszały się sznury miniaturowych lampek – jak gwiazdy na niebie.
Na szczęście nigdzie nie widział pierwszej żony – ani jej ducha.
Wyciągała już rękę po szlafroczek, gdy coś usłyszała.
śniadanie zje na mieście. Kafejki na Colorado Avenue to dobry punkt startowy.
– A jak tam ślub?
Morderczyni zmrużyła oczy i spojrzała na O1ivię.
. – Dlaczego? Dlaczego? – pytała, choć wiedział, że dzieje się to w jego głowie.
- To znaczy, czy myślę, że popełnił samobójstwo? Wątpię. Naprawdę wątpię. Różne
się dobrym kumplem. Ale wiedziałeś, że Jada może być zamieszana w kilka morderstw?

obejmując własny tułów, jakby chciała powstrzymać rwącą się na

Bentz dziękował losowi, że pistolet i fotografie zostały w wozie, bezpieczne i suche.
Lucy Springer odwróciła się, spojrzała na skraj parku i przyspieszyła kroku. W mroku nie
Odezwały się w niej resztki skrupułów.

Na miłość boską, nie przejmuj się tym teraz. Myśl raczej, co zrobisz, gdy się okaże, że to

niebieską półciężarówkę.

Nic. Wystarczy. Nic mogła dopuścić, by straszliwa myśl

– We własnej osobie.

piersi, podczas gdy Diaz, opierając cały ciężar na jednej ręce, drugą
- Wiem, że to boli mamę i tatę - powiedziała. - Rozumiem to.
owego przypomniano sobie imię i dokładny adres jego brata? Trochę